English with Kinga
błędymówienie

Mówisz I am agree i nikt Cię nie poprawił. Osiem kalek z polskiego

7 minut czytania

Rozmówca zrozumiał, więc nie zareagował, i ten sam błąd mówisz dziesiąty rok. To nie są braki w gramatyce, tylko polskie zdania przetłumaczone słowo w słowo. Oto osiem, które wracają najczęściej, i trzy słowa, które znaczą coś innego, niż myślisz.

Grafika z napisem Mówisz I am agree i trzema kartami z błędem i poprawną wersją

Spotkanie w pracy, ktoś rzuca propozycję, Ty mówisz I am agree. Osoba po drugiej stronie kiwa głową i mówi dalej. Nic się nie wydarzyło, nikt nie zrobił miny, rozmowa poszła swoim torem.

I właśnie dlatego powiesz to jeszcze tysiąc razy.

Bo błędy, które przeszkadzają w zrozumieniu, naprawiają się same: ktoś pyta "sorry?", Ty powtarzasz inaczej i zapamiętujesz. A błędy, które nie przeszkadzają w zrozumieniu, nie dostają żadnej informacji zwrotnej. Nikt Cię nie poprawia, bo wszystko zrozumiał, a poprawianie dorosłej osoby w środku zdania jest po prostu niegrzeczne. Więc błąd zostaje. Dziesięć lat, czasem dwadzieścia.

Poniżej osiem takich zdań. Żadne z nich nie jest kwestią poziomu. To są polskie zdania przetłumaczone słowo w słowo, i słyszę je równie często u osób na A2, co u osób, które swobodnie prowadzą spotkania po angielsku.

Osiem kalek, które wracają najczęściej

1. I am agree → I agree

Po polsku "zgadzam się" ma formę z "się", więc ręka sama dopisuje am. Tyle że agree to czasownik, nie przymiotnik. I am agree brzmi jak "ja jestem zgadzam".

Poprawnie: I agree. I don't agree. I agree with you.

To jest numer jeden na mojej liście. Jeśli z całego wpisu wyjmiesz tylko to jedno zdanie, i tak było warto.

2. I have 30 years → I'm 30

Po polsku wiek się ma, po angielsku wiekiem się jest. I have 30 years rozmówca zrozumie, ale usłyszy w tym kogoś, kto tłumaczy sobie zdanie w głowie.

Poprawnie: I'm 30. Albo pełniej: I'm 30 years old.

Tak samo działa to z innymi stanami: I'm hungry, I'm cold, I'm right, nie I have hunger ani I have right.

3. Make a photo → take a photo

Angielski ma dwa czasowniki tam, gdzie polski ma jedno "robić", i nie ma na to reguły do wyprowadzenia. Zdjęcie się bierze.

Poprawnie: take a photo, take a shower, take a break, take a look. Ale: make a mistake, make a decision, make dinner, make progress. I jeszcze: do homework, do the dishes, do your job.

Tych trzech grup nie da się wydedukować, trzeba je mieć osłuchane. Dlatego w ogóle warto zapisywać całe fragmenty, a nie pojedyncze słowa, o czym pisałam we wpisie o tym, dlaczego słówka nie zostają w głowie.

4. I feel myself good → I feel good

Kalka z "czuję się". Po angielsku feel samo w sobie znaczy "czuć się" i dodane myself zmienia zdanie w coś, czego naprawdę nie chcesz powiedzieć na spotkaniu.

Poprawnie: I feel good. I don't feel well. How do you feel?

5. Can you tell me where is the station? → ...where the station is

To jedyny punkt na liście, który jest realną gramatyką, i wpada w niego praktycznie każdy. Pytanie schowane w środku zdania przestaje być pytaniem, więc wraca do normalnego szyku: najpierw podmiot, potem czasownik.

  • Where is the station? - samodzielne pytanie, szyk pytający.
  • Can you tell me where the station is? - pytanie w środku, szyk zwykły.
  • I don't know what time it starts. Nie: what time does it start.

Ten jeden nawyk słychać od razu i zmienia więcej niż trzy nowe czasy.

6. I live here since three years → I've lived here for three years

Dwie rzeczy na raz. Po pierwsze since to "od", czyli punkt w czasie: since Monday, since 2019. Odcinek czasu to for: for three years, for two weeks.

Po drugie, jeśli coś zaczęło się w przeszłości i trwa do teraz, angielski używa czasu present perfect, a nie teraźniejszego.

Poprawnie: I've lived here for three years. I've worked there since 2019.

7. I'm boring → I'm bored

Końcówka -ing opisuje rzecz, która wywołuje emocję, a -ed osobę, która ją czuje. I'm boring znaczy "jestem nudna" i mówi się to o sobie zwykle przez przypadek, na szkoleniu, przy obcych ludziach.

Poprawnie: I'm bored (nudzę się), the meeting was boring (spotkanie było nudne). Ta sama para: interested / interesting, tired / tiring, confused / confusing, surprised / surprising.

8. How do you call this? → What do you call this?

Po polsku pytamy "jak to się nazywa", więc automatycznie leci how. Po angielsku pytasz o rzecz, nie o sposób, więc musi być what. How do you call this brzmi jak pytanie o to, jakim tonem głosu to wołasz.

Poprawnie: What do you call this? albo What's this called?

To jest zresztą najbardziej przydatne zdanie, jakie możesz mieć w głowie na wyjeździe i na spotkaniu. Nie znasz słowa? Opisujesz i pytasz: What do you call the thing you open wine with? Rozmowa idzie dalej, zamiast się zatrzymać.

Trzy słowa, które znaczą coś innego, niż myślisz

Kalki brzmią obco, ale przechodzą. Te trzy słowa są groźniejsze, bo zdanie jest poprawne gramatycznie i rozmówca rozumie coś innego, niż chciałaś powiedzieć.

actually to nie "aktualnie", tylko "właściwie, w rzeczywistości". Actually, I don't work there anymore. Jeśli chodzi Ci o "obecnie", mówisz currently albo at the moment.

eventually to nie "ewentualnie", tylko "w końcu, ostatecznie". We eventually found the hotel. "Ewentualnie" to if necessary, possibly albo po prostu or.

sympathetic to nie "sympatyczny", tylko "współczujący, wyrozumiały". Na miłą osobę mówisz nice, friendly, lovely.

A przy okazji jedna drobnostka, która potrafi narobić zamieszania: polskie "no" w znaczeniu "tak". Rzucone w rozmowie no... brzmi dla rozmówcy jak odmowa, nawet jeśli zaraz potem mówisz coś, co ją potwierdza. W angielskim zdaniu to jedno z najdroższych słów, jakie można powiedzieć odruchowo.

Jak odkleić błąd, który siedzi dziesięć lat

Przeczytanie listy nic nie zmieni, i wiem to po tym, ile razy słyszałam I am agree od osoby, która zna tę zasadę. Utrwalony błąd nie jest brakiem wiedzy, tylko nawykiem ruchowym. Odkleja się go inaczej niż uczy się nowych rzeczy.

1. Wybierz jeden. Nie osiem. Ten, który mówisz najczęściej. Przez tydzień pilnujesz wyłącznie jego, reszta może sobie być.

2. Ćwicz poprawną wersję, nie błędną. Nie powtarzaj w głowie "nie mówić I am agree", bo utrwalasz dokładnie to zdanie. Powiedz na głos pięć razy I agree with you, I agree with Anna, I completely agree. Pamięć zapamiętuje to, co powtarzasz, a nie to, czego zakazujesz.

3. Powiedz to na głos, nie w myślach. Błąd siedzi w ustach, nie w oczach. Przeczytany poprawnie i nigdy niewypowiedziany zostaje tam, gdzie był.

4. Nagraj się raz w tygodniu. Dwie minuty telefonem, opowiedz, co było w pracy. Odsłuchanie siebie jest nieprzyjemne przez pierwsze trzydzieści sekund i jest najszybszym sposobem, żeby zobaczyć własną listę kalek. Prawie nikt nie wie, co powtarza, dopóki się nie usłyszy.

5. Daj sobie dwa tygodnie na jeden błąd. Przez pierwszy tydzień będziesz łapać się po fakcie, w drugim w trakcie zdania, potem przestanie wychodzić. Złapanie się po fakcie to nie porażka, tylko pierwszy etap.

I jedna rzecz, żeby ustawić proporcje. Żadna z tych ośmiu rzeczy nie zepsuje Ci rozmowy. Zrozumieją Cię za każdym razem. Chodzi o coś innego: o to, żeby przestać tłumaczyć zdania z polskiego w głowie, bo to ten proces Cię spowalnia i to on sprawia, że zanim ułożysz odpowiedź, rozmowa poszła dalej. Pisałam o tym szerzej we wpisie o tym, dlaczego blokujesz się przy mówieniu.

Jeśli chcesz, żeby ktoś wyłapywał to za Ciebie

Bo nagrywanie się działa, tylko wymaga, żebyś najpierw wiedziała, czego szukać. Własnych kalek nie słychać, dopóki ktoś ich nie pokaże.

U mnie błędy są notowane na bieżąco i omawiane po tym, jak skończysz mówić, a nie w połowie zdania. Dzięki temu kończysz każde zdanie, które zaczniesz, i po lekcji wiesz dokładnie, nad czym pracować. Po każdych zajęciach dostajesz podsumowanie błędów i listę słówek, których Ci zabrakło.

Jeśli gramatykę masz ogarniętą, a chodzi Ci właśnie o to, żeby się rozgadać i wyprostować to, co utrwalone, to są konwersacje: cała lekcja to rozmowa, bez przerabiania zadań. Jeśli wolisz budować język szerzej i uzupełniać luki, to lekcje indywidualne.

Nie wiesz, od czego zacząć? Zrób test poziomujący, zajmuje kilka minut. Albo po prostu napisz do mnie jedno zdanie o tym, co Cię blokuje. Odpiszę, co bym z tym zrobiła.

Napisz na WhatsAppZapisz się na zajęcia