30 dni mówienia po angielsku
Plan dla osoby, która rozumie filmy i maile, a przy odpowiedzi ma w głowie pusto. Piętnaście minut dziennie przez miesiąc, z gotowym zadaniem na każdy dzień. Bez gramatyki od początku i bez obietnic, że po trzydziestu dniach będziesz mówić płynnie.
- Plan na 30 dni, dzień po dniu: co dokładnie powiedzieć na głos i w jakiej kolejności
- Zwroty ratunkowe na moment, w którym brakuje słowa, i na typowe sytuacje w pracy
- Tabela do wydruku, żeby po tygodniu było widać, czy plan dzieje się naprawdę
Wyślij mi e-booka
Skrzynki w o2, WP i Interii potrafią nie przepuścić wiadomości z załącznikiem albo linkiem. Jeśli masz konto w Gmailu, najlepiej podaj ten adres.
- strony konkretu, bez lania wody
- 34strony konkretu, bez lania wody
- gotowych zadań na 30 dni
- 30gotowych zadań na 30 dni
- minut dziennie, nie godzina
- 15minut dziennie, nie godzina
- tygodnie, każdy o czymś innym
- 4tygodnie, każdy o czymś innym
Co dostaniesz w pliku
Dziewięć rozdziałów. Pierwsze pięć wyjaśnia, dlaczego mówienie nie wychodzi, mimo że wszystko rozumiesz. Od szóstego zaczyna się sam plan.

Rozumienie to nie mówienie
Dwie osobne umiejętności, które mylimy przez całe lata nauki. I dwie szuflady: słowa, które rozpoznajesz, i te, których używasz.
Skąd bierze się pustka w głowie
Cztery powody, które słyszę na lekcjach najczęściej. Żaden z nich nie brzmi „za mało znasz słówek”.
Dlaczego poprzednie próby nie zadziałały
Aplikacja, kurs grupowy, korepetytor poprawiający każde słowo. Po każdej z tych prób wniosek jest ten sam i jest zły.
Siedem zasad tego planu
Co robić i czego nie robić przez najbliższy miesiąc. Zasady są ważniejsze niż same zadania.
Słowa, które potem wychodzą z ust
Trzy kolumny zamiast fiszek i powtórki rozłożone w czasie. Metoda, którą pokazuję kursantkom na pierwszej lekcji.
Plan na 30 dni
Cztery tygodnie: Twój dzień, słowa z Twojego życia, dłuższa wypowiedź, rozmowa. Każdy dzień ma zadanie, zwroty i jedną uwagę.
Tabela do wydruku
Trzydzieści kratek na lodówkę. Odhaczasz dzień dopiero wtedy, kiedy zadanie zostało powiedziane na głos.
Kiedy wypadniesz z rytmu
Co zrobić po jednym opuszczonym dniu, po czterech i po tygodniu przerwy. Trzy różne odpowiedzi, żadna z nich to „zacznij od nowa”.
Czego ten plan nie załatwi
Granica, do której dojdziesz mniej więcej w trzecim tygodniu, i co jest za nią.
Ten e-book jest dla Ciebie, jeśli
- Rozumiesz maile, seriale i to, co mówią inni, a kiedy trzeba odpowiedzieć, w głowie robi się pusto
- Układasz zdanie po polsku i zanim je przetłumaczysz, rozmowa poszła dalej
- Na spotkaniu w pracy wolisz napisać na czacie, niż powiedzieć na głos
- Próbowałaś już aplikacji albo kursu i za każdym razem urwało się po kilku tygodniach
- Masz piętnaście minut dziennie i nie masz godziny
- Chcesz wiedzieć, dlaczego coś działa, a nie dostać kolejną listę słówek
Nie jest dla Ciebie, jeśli
- Masz konkretny termin za miesiąc: maturę, FCE albo rozmowę o pracę. Wtedy kwadrans dziennie to za mało i mówię to wprost
- Zaczynasz od zera i nie zbudujesz jeszcze prostego zdania. Ten plan zakłada, że materiał jest w głowie, tylko nie wychodzi na zewnątrz
Kinga
Uczę angielskiego online dorosłych, którzy wszystko rozumieją, ale nie umieją odpowiedzieć. Sama miałam dokładnie tę blokadę: w szkole i na początku studiów rozumiałam dużo i nie odzywałam się wcale.
Potem były studia na Uniwersytecie Warszawskim, certyfikat TEFL i cztery lata uczenia. Firmę założyłam, bo wkurzało mnie to, jak uczy się u nas angielskiego: latami gramatyka i testy, a nikt nie każe uczniowi mówić.
Ten e-book to zapisany kawałek tego, co i tak mówię na pierwszych lekcjach. Nie ma w nim niczego, czego nie robiłabym z kursantką.
- Godziny lekcji
- 4500godzin lekcji
- Opinie w Google
- 110opinii w Google
- Średnia ocena
- 5,0średnia ocena
Zanim się zapiszesz
- Czy to naprawdę jest za darmo?
- Tak. Nie ma wersji płatnej, nie ma drugiej części do kupienia i nie ma kodu rabatowego na końcu. Na ostatnich stronach piszę, co robię zawodowo i ile to kosztuje, bo byłoby dziwne, gdybym tego nie napisała. Nic poza tym.
- Czy razem z e-bookiem zapisuję się na newsletter?
- Tak i mówię to wprost, zamiast chować w drobnym druku. E-book i newsletter idą razem: zostawiasz adres, dostajesz plik i trafiasz na listę. Piszę raz w tygodniu, zwykle dziesięć przydatnych zwrotów na jeden temat, z tłumaczeniem i przykładem. Jeden mail, nic codziennie i nie sprzedaję w każdej wiadomości. Wypisujesz się jednym kliknięciem na dole dowolnego maila, bez pisania do mnie i bez podawania powodu.
- Jestem na poziomie A2. To nie będzie dla mnie za trudne?
- Nie. Zadania są tak ułożone, że mówisz o swoim życiu na tym poziomie, który masz teraz. Na A2 powiesz krótsze zdania i to jest w porządku. Jedyny poziom, przy którym odradzam ten plan, to zupełny początek, czyli moment, w którym nie zbudujesz jeszcze prostego zdania.
- Nie mam z kim rozmawiać. Da się to zrobić w pojedynkę?
- Cały plan jest ułożony tak, żeby dało się go zrobić samej, bez partnera do rozmowy i bez aplikacji. W ostatnim rozdziale piszę uczciwie, czego mówienie do siebie nie załatwi, bo to też jest część prawdy.
- Nie przyszedł mail z e-bookiem. Co robić?
- Zajrzyj najpierw do spamu i do zakładki „Oferty”, jeśli masz Gmaila. Jeśli po kilkunastu minutach nadal nic nie ma, napisz do mnie na Instagramie, podeślę plik ręcznie. Skrzynki w o2, WP i Interii potrafią nie dostarczyć takiej wiadomości.
- Czy muszę się zapisywać na lekcje?
- Nie. Plik jest skończoną całością i możesz z niego korzystać, nie odzywając się do mnie ani razu. Możesz go też przesłać dalej komukolwiek, kto zna ten problem z własnego życia.
Zacznij dzisiaj, a za miesiąc porównaj nagrania
Pierwszego dnia nagrywasz, jak opowiadasz swój wczorajszy dzień. Trzydziestego dnia nagrywasz dokładnie to samo. To jedyne porównanie, które cokolwiek znaczy.
PDF, 34 strony. Trafi na Twój e-mail w ciągu kilku minut.